Życie Ilony Felicjańskiej po wypadku, jaki spowodowała pod wpływem alkoholu sypie się niczym domek z kart. Nie dość, że modelka straci prawo jazdy, to na włosku wisi jej małżeństwo, nie ma pieniędzy na opłacenie mandatu i kary grzywny, a teraz okazuje się jeszcze, że straciła kontrakt wart 100 tysięcy złotych.
Fakt donosi, że kilka tygodni temu Ilona zaczęła negocjacje z włoską firmą motoryzacyjną. Miała zostać twarzą marki i otrzymać za to 100 tysięcy złotych.
Po tym jak wsiadła za kierownicę samochodu z 2,3 promila alkoholu we krwi straciła w oczach klienta.
Byłaby raczej kiepską wizytówką dla koncernu motoryzacyjnego.

Środa, 10.03.2010