Forum
Część z Was na pewno widziała płaczliwą przemowę Tigera Woodsa, który po 85. dniach tkwienia w ukryciu, zwołał oficjalną konferencję, podczas której przyznał się publicznie do zdrad. Jeżeli nie widzieliście nagrania, możecie je zobaczyć u nas.
Golfista przeprosił żonę za swoje samolubne zachowanie i niewierność i zapewnił, że wróci na terapię dla uzależnionych od seksu.
Krytycy i fani mają mieszane uczucia co do przemowy Woodsa i twierdzą, że jest to tylko częścią wielkiej kampanii mającej uratować karierę sportowca.
Ciekawą opinię ma na ten temat ekspert od mowy ciała, Sanjay Burman, który stwierdził w jednym z wywiadów, że Tiger nadal będzie zdradzał swoją żonę i tylko mówiąc o dzieciach mówił prawdę.
Przemowa Tigera zakończyła się fiaskiem i była pokazem pełnym arogancji. Nie tylko czytał z kartki, ale też nie okazał najmniejszej skruchy, nie pokazał swoich emocji - zwłaszcza w oczach. Cały czas miał taki sam wyraz twarzy, nawet sposób, w który stał na podium i dotknął swojego serca był elementem choreografii - mówi ekspert.
Burman twierdzi, że to tylko kwestia czasu, kiedy Woods znów zacznie zdradzać swoją żonę, Elin Nordegren - jeśli nadal z nią będzie.
Cały czas szukał wzrokiem matki, wyglądał, jakby miał paranoję. Myślę, właściwie jestem pewien, że na tym nie koniec i w ciągu dwóch lat, znów będzie zdradzał swoją żonę. Tylko kiedy mówił o dzieciach, mówił szczerze. Jego wypowiedź na temat żony była nieszczera i zawiła. Tigera bardziej interesuje, czy odbuduje swój wizerunek publiczny i odzyska kontrakty reklamowe - kontynuuje Burman.
A jakie jest Wasze zdanie? Myślicie, że był szczery czy stara się po prostu zachować twarz, aby znów móc wrócić do golfa?
Zobaczcie wideo:
Forum
Forum

Niedziela, 21.02.2010