Honey
Rihanna ma wielu fanów, ale nie brak też osób, które nie przepadają za gwiazdą z Barbadosu. Artystka stwierdziła ostatnio, że ludzie często niewłaściwie ją oceniają i mają za dzi*kę.
Nie jestem zbyt otwartą osobą, zanim poczuję się przy kimś swobodnie, musi minąć trochę czasu. Zazwyczaj jestem bardzo cicha. Jeśli kogoś nie znam, to nie mówię za wiele, tylko obserwuję. Z tego powodu wiele osób myśli, że jestem zarozumiała i nieuprzejma.
Ludzie zakładają, że jestem przemądrzałą dzi*ką, ale moim zdaniem się mylą. Mój sceniczny wizerunek jest ostry i odważny, ale to nie znaczy, że taka jestem już przy pierwszym spotkaniu. Jeżeli jeszcze nie wiem, kim jesteś, to jestem nieco powściągliwa.
Mam szaloną naturę, lubię się zabawić i powygłupiać, ale tylko w gronie bliskich osób. Nie rozumiem, dlaczego ludzie zakładają, że będę pewna siebie, wygadana i drapieżna już przy pierwszym spotkaniu? - powiedziała artystka.
A czego się spodziewała, po wypowiedziach dotyczących zalet dużego penisa, kilku rozbieranych sesjach oraz strojach, których nie powstydziłaby się profesjonalna prostytutka?
Przecież sama wykreowała sobie taki, a nie inny wizerunek.
Honey
Honey

Środa, 17.02.2010