Kamila Łapicka, od czerwca żona Andrzeja Łapickiego jeszcze na długo przed spotkaniem aktora wielbiła go i nie ukrywała się ze swoimi uczuciami.
Na Akademii Teatralnej, gdzie studiowała wiedzę o teatrze założyła fanklub Łapickiego. Sama zrobiła znaczki z podobizną aktora. Zatrudniła się również w miesięczniku Teatr, gdzie pisała o swoim mistrzu.
W zeszłym roku pismo przyznało Andrzejowi nagrodę za całokształt pracy artystycznej. Na gali podczas, której Łapicki odbierał zaszczyty, pojawiła się również Kamila ze swoimi znaczkami.
Na tej uroczystości Kamila podbiegała do wszystkich i wpinała znaczki z podobizną Łapickiego. Traktowała go jak bóstwo, w ręku trzymała wielki worek tych znaczków - powiedział Faktowi jeden z pracowników pisma Teatr.
Kamila umówiła się na rozmowę z Andrzejem jako redaktorka gazety branżowej. Od tego czasu są właściwie nierozłączni. W czerwcu zostali małżeństwem.
Dziwicie się 85-latkowi, że uległ 25-latce, która uważa go za bóstwo? Jak jednak wytłumaczyć to uczucie w drugą stronę?

Środa, 24.06.2009