Przypomnij hasło
  • ·  Czwartek, 16.04.2009
  • ·  27 komentarzy

Żona Boruca zamieszka w Glasgow

 

Artur Boruc nie może się ostatnio pochwalić najlepszą formą na boisku. Przyczyną kiepskiej gry piłkarza jest podobno jego życie osobiste. Artur tęskni za synem, do tej pory nie ma rozwodu z żoną, Kasią, a kochanka Sara Mannei chciałaby zostać panią Brouc.

Kasia postanowiła podać pomocną dłoń Arturowi. W pierwszej kolejności wróciła do panieńskiego nazwiska Modrzewska. Wkrótce wystąpi o separację z mężem, a następnie przeprowadzi się do Glasgow, gdzie mieszka Artur. Chce tam rozkręcić biznes, który zaniechała, gdy rozstawała się z Borucem.

Gdy jeszcze mieszkała w Szkocji z Borucem, założyła razem z koleżanką firmę pośrednictwa pracy. Teraz ma zamiar rozkręcić biznes. Już poszukuje odpowiedniego i bezpiecznego lokum gwarantującego spokój jej i dziecku - czytamy w Super Expressie.

Jak ma to pomóc Arturowi? Bramkarz będzie mógł częściej widywać syna, Aleksa i może szybciej uda się mu załatwić formalności rozwodowe. Katarzyna, z wykształcenia psycholog, nie może spokojnie patrzeć na sportowy upadek męża. Ma nadzieję, że obecność w Glasgow ich synka Aleksa (w czerwcu skończy rok) pomoże Arturowi w odzyskaniu psychicznej równowagi i wysokiej sportowej formy - donosi tabloid.

Zadziwiające, że po tym wszystkim co zrobił jej Artur, Kasia chce mu jeszcze pomagać. Chyba, że przeprowadzka w pobliże męża ma jednak inne podłoże...

Carlax