Przypomnij hasło
  • ·  Piątek, 19.12.2008
  • ·  20 komentarzy

"Chciałbym się odciąć od kwestii, które są związane z Martyną Wojciechowską"

 

Agencja Honey Martyna Wojciechowska właśnie wyjechała na kolejną ekstremalną wyprawę. Przez trzy tygodnie będzie zdobywała szczyt Antarktydy. Tym samym Martyna nie spędzi świąt ze swoją kilkumiesięczną córką. Marysią zajmuje się teraz jej tata, Jerzy Błaszczyk.

Nieobecność Martyny Jerzy wykorzystał na wyjaśnienie Faktowi, że nie jest już partnerem życiowym Wojciechowskiej, ale nie wpływa to na jego miłość do córki. Chciałbym się odciąć od kwestii, które są związane z Martyną Wojciechowską. Od ponad roku we wszystkich gazetach pada obok Martyny moje imię ze stwierdzeniem, że ciągle nurkuję, zostawiłem ciężarną kobietę, partnerkę życiową, dziecko. Cały czas opiekuję się Marysią, a teraz, kiedy jej matka jest na Antarktydzie, dziecko jest ze mną. Jednak stwierdzenie, że Martyna poświęciła dziecko dla wyprawy na Antarktydę jest głupie. Ona przeznaczyła raptem trzy tygodnie na ten wyjazd, a dla 8-miesięcznego dziecka jest bez znaczenia, że mamy nie będzie na jej pierwszych świętach. Prawda jest taka, że nie mieszkamy razem, ale spędzamy z córką więcej czasu niż niejedno małżeństwo. Dzielimy się sprawiedliwie zajmowaniem córką i bardzo ją kochamy. Dla dziecka ważniejsza jest miłość, jaką otaczają je rodzice, a nie ich miejsce zameldowania - wyznał tabloidowi Jerzy.

Przed wyjazdem Martyna zapewniała, że ma szczęśliwą rodzinę i że media próbują ją zniszczyć. Po powrocie na pewno się ucieszy, że Jerzy rozstał się z nią właściwie na łamach tabloidu.  

Carlax